Księga gości V

Przez Kasia Michalak

To niesamowite, jak szybko zapełniłyście poprzednią Księgę Gości! Od dziś możecie wpisywać się do Piąteczki. Nie muszę mówić, jak wiele znaczą dla mnie Wasze wpisy, wszystkie ciepłe, dobre słowa, które pozostawiacie w komentarzach, ale powiem: BARDZO WIELE. Są bezcenne i bardzo Wam za nie dziękuję.

A teraz już otwieram V księgę gości 🙂

18 komentarzy

Anonim 28 sierpnia 2019 - 17:12

Pani Katarzyno, Kasiu, Kasieńko,
Moja przygoda z książkami Katarzyny Michalak zaczęła się od “Zemsty”, potem sięgnęłam po “Mistrza” i stwierdziłam, że zaczęłam czytać od du………….. końca. ale to mnie nie zraziło, szukając kolejnych “przygód” w mojej kolekcji znalazła się “”Amelia”, a pomiędzy “Pisarką” i “Zagubioną” w oczekiwaniu na “Marzycielkę” przeczytałam “Ściganego”.
Każda z tych książek utkwiła mi w pamięci na zawsze.

Pani Kasiu, jestem pod bardzo dużym wrażeniem Pani książek, wiem że muszę jeszcze dużo nadrobić Pani lektury, co czynię, dlatego kiedy odbierając w księgarni zamówioną “Marzycielkę”….. kupiłam trzy ksiązki z serii mazurskiej :). Nie wiem jak Pani to robi, że dwa dni po rozpoczęciu czytania, kończy się jej treść, a ja chciałabym dalej być w jej świecie, i ciągle mi mało.
Trylogia autorska jest świetna, choć to małe słowo. Podziwiam bohaterów, że pomimo ciągłych przeciwieństw losu nie stracili wiary w osiągnięciu celu. Mogę jedynie stwierdzić, że moje dzieciństwo i młodość było nudne, nie wiem czy umiałabym sobie poradzić tak jak jej bohaterowie.
Jestem jedynaczką, zawsze chciałam mieć rodzeństwo, cóż tak wyszło, jestem bardzo wrażliwa na krzywdy innych, wiele razy pomagałam rówieśnikom i osobom starszym, nie potrafię znieść sytuacji, że komuś dzieje się krzywda, a zwłaszcza krzywdy wyrządzanie ze strony najbliższych.
Czytając trylogię często miałam łzy w oczach, zwłaszcza wtedy gdy Weronika utraciła ukochaną Bunię, gdy “okropny” mąż potraktował ją gorzej jak śmieć, albo gdy utraciła już wiarę w spokojne i szczęśliwie życie i chciała je sobie odebrać.
Nie doświadczyłam nigdy głodu – ale potrafię sobie tylko wyobrazić co czuła Weronika.
Nie doświadczyłam nigdy, że jestem dzieckiem niechcianym – bo miłość moich Rodziców była czystą miłością rodzicielską – Mama nauczycielka i Tata inżynier.
Były również chwile uśmiechu, wątek z Agatą i Julką był przekomiczny, uśmiałam się do łez, poprostu popłakałam się ze śmiechu.

Pani Kasiu, jesteśmy prawie rówieśniczkami (ur. 1963), więc moge śmiało powiedzieć, że wychowywałyśmy się w tych samych czasach (ja na Mokotowie), w których nie zawsze było fajnie, ale mając poparcie dobrych osób wokół siebie, zawsze jakoś to było.
Nie jestem w stanie sobie do końca wyobrazić jak można nie kochac swojego dziecka, nie martwić się o jego los i być okrutnym w każdym calu, ale mam nadzieję, że dalsze losy Weroniki (Ewy) i Wiktora są szczęśliwe, bo tak wyobrażam sobie ich los po zakończeniu powieści.
Pani Kasiu, przepraszam rozpisałam się, ale moje słowa są odzwieciedleniem Pani powieści, uwielbiam je, więc na koniec życzę Pani wszystkiego najlepszego, wielu pomysłów na kolejne trylogii, proszę nie tracić wiary i wiedzieć, że są czytelniczki, które zawsze będą czytać Pani powieści.
Pani Kasiu jeszcze raz życzę Pani przede wsystkim dużo zdrowia, szczęścia i czekam na kolejne nowe powieści, a ja w między czasie będę nadrabiać zaległości……….., których mam dużo !!!!, lista już zrobiona i biorę się do dzieła.
Pozdrawiam serdecznie
Magdalena Cybul

Ps.
Przepraszam za mój styl pisania, zawsze z tego miałam dwóję.

Odpowiedz
Kasia Michalak 3 września 2019 - 11:57

Dziękuję Ci kochana za każde jedno słowo. To dla mnie bardzo dużo znaczy <3 <3 <3

Odpowiedz
Anonim 29 sierpnia 2019 - 19:31

Z wielką przyjemnością lubię czytać Pani książki, które najbardziej opisują codzienności życia każdego z nas – jego walkę z przezwyciężaniem zła tj. trudności i drogę do osiągnięcia sukcesów – t.j. miłości i bezpieczeństwa.
To moje osobiste przeżycie po przeczytaniu “Trylogii Autorskiej”
Agata

Odpowiedz
Kasia Michalak 3 września 2019 - 11:57

Bardzo dziękuję za te słowa <3

Odpowiedz
Anonim 3 września 2019 - 15:28

Pani Kasiu, na Pani pierwszą książkę trafiłam zupełnym przypadkiem. Latem w pracy mamy dosyć nudno, postanowiłam zabic tę nudę jakąś księżką w PDF-ie. Jednak już po pierwszym rozdziale wiedziałam, że to nie jest tylko “jakaś” książka. Pochłonełam ją w jeden dzień, choć jakieś tam zajęcia w tej pracy też miałam. Właśnie skończyłam czytać Marzycielkę i przestać płakać nie mogę. Przypominam, że jestem w pracy – trochę głupio ryczeć do komputera, musze udawać, że mam katar 😉
Bardzo dziękuję Pani za tę trylogię. Jest niezwykle wciągająca i wrażliwa. Moje łzy to żadna nowość, płacze czasami nawet na reklamach. Jednak mimo płaczu, książka jakoś podniosła mnie na duchu. Pokazała, że ja to mam jednak sielankę. Najbardziej smuci fakt, że wszystkie te okrucieństwa przydarzyły się w prawdziwym życiu, nie tylko na kartkach powieści…
Teraz chce tylko wrócić do domu i mocno przytulić moje narzeczonego. I nie gniewać się, że nie odkurzył mieszkania, tylko razem pomarzyć o naszym przyszłym ogrodzie pełnym róż i słoneczników.
Pozdrawiam,
Ewelina

Odpowiedz
Anonim 25 września 2019 - 10:00

Przytulam mocno. <3

Odpowiedz
Anonim 12 września 2019 - 20:34

Pani Kasiu! ostatnia książka Marzycielka jest wspaniała, Cała seria pisarka zagubiona i marzycielka to majstersztyk. Naprawdę interesująca, niebanalna i porywając historia. Ponadto każda kolejna pani książka jest jeszcze lepsza od poprzedniej. W porównaniu do pierwszych pozycji, to widaĆ ogromna róŻnicę, Jak pani to robi – nie wIem, ale kocham pani ksiazki i życze nagrody Nobla literackiego. KAROLINA.

Odpowiedz
Kasia Michalak 12 września 2019 - 22:09

Dziękuję Ci moja droga <3 Takie komentarze są dla mnie największą nagrodą 🙂

Odpowiedz
Anonim 19 września 2019 - 09:02

Dziękuję, że Pani jest i Pani pisze. Świat Pani książek to jedyne miejsce gdzie jestem szczęśliwa po prostu. Dzięki wyobraźni i Pani twórczości ciągle czekam na miłość taką prawdziwą na dobre i złe.
Dziękuję.

Odpowiedz
Anonim 25 września 2019 - 10:02

To naprawdę cudnie, że odnajdujesz “swoje miejsce” w moich książkach. :*

Odpowiedz
Anonim 19 września 2019 - 10:18

Jak to zrobić Pani Kasiu by tak lekko przelać swoje myśli na papier. Namalować słowami historie , uczucia swoje i innych ludzi.
Pozdrawiam Iwona

Odpowiedz
Kasia Michalak 24 września 2019 - 16:55

Przytulam <3

Odpowiedz
Anonim 24 września 2019 - 14:24

Dziękuje za wszystkie Pani książki są cudowne, Marzycielka mnie oczarowała. Czekam na listopadową premierę Pozdrawiam serdecznie. A może po Marzycielce jeszcze jeden tom….. o Ewuni i Wiktorze i ich synku…?

Odpowiedz
Kasia Michalak 24 września 2019 - 16:55

Mam nadzieję, że będziesz usatysfakcjonowana, a lektura sprawi Ci wielką przyjemność <3

Odpowiedz
Anonim 30 września 2019 - 16:10

Jestem spłakana,oczarowana,zachwycona i 3 dni do tyłu bo oderwać się od trylogii nie mogłam. Ciągle się zastanawiam ile pisarki w ,,Pisarce” ??? czy Wiktor istnieje i kocha pania tak jak Pani na to zasłuzyła?? czy to tylko i aż kolejna seria napisana z takim polotem i artyzmem ??I jeszcze czy ma pani synka??Ja ,my z mężem mamy 4rech synów i miłość do nich jest sensem mojego życia. Przez 50 lat piszę pamiętniki i marzę żeby z nich coś stworzyć i…czasu nie było?!. Teraz jestem na emeryturze i wreszcie chcę spełnić moje marzenie (chocby dla samej siebie napisać książkę ,a może dla moich synów??zobaczymy). Pozdrawiam serdecznie i czekam na następne książki,bo bez nich żyć nie umiem ….

Odpowiedz
Kasia Michalak 3 października 2019 - 08:17

Kochana, spełniaj marzenia! Trzymam za nie kciuki <3

Odpowiedz
Anonim 9 października 2019 - 13:23

Pani Kasiu od roku czasu czytam Pani ksiażki jestem pod wielkim wrazeniem Pani książek. Przecytałam juz prawie wszystkie . Są cudne:) Moim małym marzeniem jest miec Pani autograf 🙂

Odpowiedz
Kasia Michalak 10 października 2019 - 16:28

Może będzie taka szansa! Będę informować 🙂 Ps. Dziękuje <3

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Ebooki moich książek kupisz tutaj:

Sprawdź ->