Księga gości V

Przez Kasia Michalak

To niesamowite, jak szybko zapełniłyście poprzednią Księgę Gości! Od dziś możecie wpisywać się do Piąteczki. Nie muszę mówić, jak wiele znaczą dla mnie Wasze wpisy, wszystkie ciepłe, dobre słowa, które pozostawiacie w komentarzach, ale powiem: BARDZO WIELE. Są bezcenne i bardzo Wam za nie dziękuję.

A teraz już otwieram V księgę gości 🙂

31 komentarzy

Anonim 28 sierpnia 2019 - 17:12

Pani Katarzyno, Kasiu, Kasieńko,
Moja przygoda z książkami Katarzyny Michalak zaczęła się od “Zemsty”, potem sięgnęłam po “Mistrza” i stwierdziłam, że zaczęłam czytać od du………….. końca. ale to mnie nie zraziło, szukając kolejnych “przygód” w mojej kolekcji znalazła się “”Amelia”, a pomiędzy “Pisarką” i “Zagubioną” w oczekiwaniu na “Marzycielkę” przeczytałam “Ściganego”.
Każda z tych książek utkwiła mi w pamięci na zawsze.

Pani Kasiu, jestem pod bardzo dużym wrażeniem Pani książek, wiem że muszę jeszcze dużo nadrobić Pani lektury, co czynię, dlatego kiedy odbierając w księgarni zamówioną “Marzycielkę”….. kupiłam trzy ksiązki z serii mazurskiej :). Nie wiem jak Pani to robi, że dwa dni po rozpoczęciu czytania, kończy się jej treść, a ja chciałabym dalej być w jej świecie, i ciągle mi mało.
Trylogia autorska jest świetna, choć to małe słowo. Podziwiam bohaterów, że pomimo ciągłych przeciwieństw losu nie stracili wiary w osiągnięciu celu. Mogę jedynie stwierdzić, że moje dzieciństwo i młodość było nudne, nie wiem czy umiałabym sobie poradzić tak jak jej bohaterowie.
Jestem jedynaczką, zawsze chciałam mieć rodzeństwo, cóż tak wyszło, jestem bardzo wrażliwa na krzywdy innych, wiele razy pomagałam rówieśnikom i osobom starszym, nie potrafię znieść sytuacji, że komuś dzieje się krzywda, a zwłaszcza krzywdy wyrządzanie ze strony najbliższych.
Czytając trylogię często miałam łzy w oczach, zwłaszcza wtedy gdy Weronika utraciła ukochaną Bunię, gdy “okropny” mąż potraktował ją gorzej jak śmieć, albo gdy utraciła już wiarę w spokojne i szczęśliwie życie i chciała je sobie odebrać.
Nie doświadczyłam nigdy głodu – ale potrafię sobie tylko wyobrazić co czuła Weronika.
Nie doświadczyłam nigdy, że jestem dzieckiem niechcianym – bo miłość moich Rodziców była czystą miłością rodzicielską – Mama nauczycielka i Tata inżynier.
Były również chwile uśmiechu, wątek z Agatą i Julką był przekomiczny, uśmiałam się do łez, poprostu popłakałam się ze śmiechu.

Pani Kasiu, jesteśmy prawie rówieśniczkami (ur. 1963), więc moge śmiało powiedzieć, że wychowywałyśmy się w tych samych czasach (ja na Mokotowie), w których nie zawsze było fajnie, ale mając poparcie dobrych osób wokół siebie, zawsze jakoś to było.
Nie jestem w stanie sobie do końca wyobrazić jak można nie kochac swojego dziecka, nie martwić się o jego los i być okrutnym w każdym calu, ale mam nadzieję, że dalsze losy Weroniki (Ewy) i Wiktora są szczęśliwe, bo tak wyobrażam sobie ich los po zakończeniu powieści.
Pani Kasiu, przepraszam rozpisałam się, ale moje słowa są odzwieciedleniem Pani powieści, uwielbiam je, więc na koniec życzę Pani wszystkiego najlepszego, wielu pomysłów na kolejne trylogii, proszę nie tracić wiary i wiedzieć, że są czytelniczki, które zawsze będą czytać Pani powieści.
Pani Kasiu jeszcze raz życzę Pani przede wsystkim dużo zdrowia, szczęścia i czekam na kolejne nowe powieści, a ja w między czasie będę nadrabiać zaległości……….., których mam dużo !!!!, lista już zrobiona i biorę się do dzieła.
Pozdrawiam serdecznie
Magdalena Cybul

Ps.
Przepraszam za mój styl pisania, zawsze z tego miałam dwóję.

Odpowiedz
Kasia Michalak 3 września 2019 - 11:57

Dziękuję Ci kochana za każde jedno słowo. To dla mnie bardzo dużo znaczy <3 <3 <3

Odpowiedz
Anonim 29 sierpnia 2019 - 19:31

Z wielką przyjemnością lubię czytać Pani książki, które najbardziej opisują codzienności życia każdego z nas – jego walkę z przezwyciężaniem zła tj. trudności i drogę do osiągnięcia sukcesów – t.j. miłości i bezpieczeństwa.
To moje osobiste przeżycie po przeczytaniu “Trylogii Autorskiej”
Agata

Odpowiedz
Kasia Michalak 3 września 2019 - 11:57

Bardzo dziękuję za te słowa <3

Odpowiedz
Anonim 3 września 2019 - 15:28

Pani Kasiu, na Pani pierwszą książkę trafiłam zupełnym przypadkiem. Latem w pracy mamy dosyć nudno, postanowiłam zabic tę nudę jakąś księżką w PDF-ie. Jednak już po pierwszym rozdziale wiedziałam, że to nie jest tylko “jakaś” książka. Pochłonełam ją w jeden dzień, choć jakieś tam zajęcia w tej pracy też miałam. Właśnie skończyłam czytać Marzycielkę i przestać płakać nie mogę. Przypominam, że jestem w pracy – trochę głupio ryczeć do komputera, musze udawać, że mam katar 😉
Bardzo dziękuję Pani za tę trylogię. Jest niezwykle wciągająca i wrażliwa. Moje łzy to żadna nowość, płacze czasami nawet na reklamach. Jednak mimo płaczu, książka jakoś podniosła mnie na duchu. Pokazała, że ja to mam jednak sielankę. Najbardziej smuci fakt, że wszystkie te okrucieństwa przydarzyły się w prawdziwym życiu, nie tylko na kartkach powieści…
Teraz chce tylko wrócić do domu i mocno przytulić moje narzeczonego. I nie gniewać się, że nie odkurzył mieszkania, tylko razem pomarzyć o naszym przyszłym ogrodzie pełnym róż i słoneczników.
Pozdrawiam,
Ewelina

Odpowiedz
Anonim 25 września 2019 - 10:00

Przytulam mocno. <3

Odpowiedz
Anonim 12 września 2019 - 20:34

Pani Kasiu! ostatnia książka Marzycielka jest wspaniała, Cała seria pisarka zagubiona i marzycielka to majstersztyk. Naprawdę interesująca, niebanalna i porywając historia. Ponadto każda kolejna pani książka jest jeszcze lepsza od poprzedniej. W porównaniu do pierwszych pozycji, to widaĆ ogromna róŻnicę, Jak pani to robi – nie wIem, ale kocham pani ksiazki i życze nagrody Nobla literackiego. KAROLINA.

Odpowiedz
Kasia Michalak 12 września 2019 - 22:09

Dziękuję Ci moja droga <3 Takie komentarze są dla mnie największą nagrodą 🙂

Odpowiedz
Anonim 19 września 2019 - 09:02

Dziękuję, że Pani jest i Pani pisze. Świat Pani książek to jedyne miejsce gdzie jestem szczęśliwa po prostu. Dzięki wyobraźni i Pani twórczości ciągle czekam na miłość taką prawdziwą na dobre i złe.
Dziękuję.

Odpowiedz
Anonim 25 września 2019 - 10:02

To naprawdę cudnie, że odnajdujesz “swoje miejsce” w moich książkach. :*

Odpowiedz
Anonim 19 września 2019 - 10:18

Jak to zrobić Pani Kasiu by tak lekko przelać swoje myśli na papier. Namalować słowami historie , uczucia swoje i innych ludzi.
Pozdrawiam Iwona

Odpowiedz
Kasia Michalak 24 września 2019 - 16:55

Przytulam <3

Odpowiedz
Anonim 24 września 2019 - 14:24

Dziękuje za wszystkie Pani książki są cudowne, Marzycielka mnie oczarowała. Czekam na listopadową premierę Pozdrawiam serdecznie. A może po Marzycielce jeszcze jeden tom….. o Ewuni i Wiktorze i ich synku…?

Odpowiedz
Kasia Michalak 24 września 2019 - 16:55

Mam nadzieję, że będziesz usatysfakcjonowana, a lektura sprawi Ci wielką przyjemność <3

Odpowiedz
Anonim 30 września 2019 - 16:10

Jestem spłakana,oczarowana,zachwycona i 3 dni do tyłu bo oderwać się od trylogii nie mogłam. Ciągle się zastanawiam ile pisarki w ,,Pisarce” ??? czy Wiktor istnieje i kocha pania tak jak Pani na to zasłuzyła?? czy to tylko i aż kolejna seria napisana z takim polotem i artyzmem ??I jeszcze czy ma pani synka??Ja ,my z mężem mamy 4rech synów i miłość do nich jest sensem mojego życia. Przez 50 lat piszę pamiętniki i marzę żeby z nich coś stworzyć i…czasu nie było?!. Teraz jestem na emeryturze i wreszcie chcę spełnić moje marzenie (chocby dla samej siebie napisać książkę ,a może dla moich synów??zobaczymy). Pozdrawiam serdecznie i czekam na następne książki,bo bez nich żyć nie umiem ….

Odpowiedz
Kasia Michalak 3 października 2019 - 08:17

Kochana, spełniaj marzenia! Trzymam za nie kciuki <3

Odpowiedz
Anonim 9 października 2019 - 13:23

Pani Kasiu od roku czasu czytam Pani ksiażki jestem pod wielkim wrazeniem Pani książek. Przecytałam juz prawie wszystkie . Są cudne:) Moim małym marzeniem jest miec Pani autograf 🙂

Odpowiedz
Kasia Michalak 10 października 2019 - 16:28

Może będzie taka szansa! Będę informować 🙂 Ps. Dziękuje <3

Odpowiedz
Anonim 28 października 2019 - 14:51

Pani Katarzyno pani książki (mam na myśli trylogię autorską) pozwoliły mi żyć i to dosłownie. Moja historia zaczęła się gdy prawie dwa miesiące temu byłam w ciąży. Zupełnie przypadkiem w ręce wpadła mi “Zagubiona” kupiłam ją i rzuciłam do szafki w kąt. Gdy musiałam trafić do szpitala w związku z ciążą zapakowałam ją do torby. Na początku czytałam ją dla zabicia czasu ale jak się potem okazało wszystko jest po coś. Miałam już wychodzić do domu jedno rutynowe usg i będę mogła dokończyć książkę w swoim łóżku. Ale niestety na badaniu lekarz powiedział że serduszko mojego upragnionego dziecka przestało bić. Wpadłam w histerie i gdy była u mnie pani psycholog zauważyła na mojej szafce książkę, poradziła żeby zająć nią myśli. I tak zrobiłam gdy nadszedł dzień zabiegu(bo musiałam mieć łyżeczkowanie) Nisia też straciła swoją małą dziewczynkę tak jak ja w tej chwili. Po powrocie do domu postanowiłam uzupełnić kolekcje książek “Pisarka” i “Marzycielka”żeby wiedzieć co było wcześniej i potem ale nie zdążyłam nawet przeczytać ani słowa bo znów musiałam wracać do szpitala po powikłaniach. Ale zabrałam je ze sobą “Pisarkę” pochłonęłam ją w całości w szpitalu natomiast “Marzycielkę” już po wyjściu i dziś skończyłam. Pani książki podtrzymały mnie przy życiu i uwierzyłam że może mi też przydarzy się “szczęśliwe zakończenie” tak jak Ewie,Wiktorowi i Kubusiowi. :*

Odpowiedz
Kasia Michalak 5 listopada 2019 - 21:36

Kochana, przytulam! Najserdeczniej jak potrafię. Pamiętaj, że po każdej burzy wychodzi słońce, wierzę że niebawem dla Ciebie zaświeci mocnym i ciepłym światłem <3

Odpowiedz
Anonim 29 października 2019 - 22:49

Droga Pani Katarzyno, od wielu lat śledzę Pani twórczość i jestem ciekawa, czy zapowiedziana książka “Drań” jest trzecią częścią trylogii po “Mistrzu” i “Zemście”?
Serdecznie pozdrawiam

Odpowiedz
Kasia Michalak 5 listopada 2019 - 21:34

Drań jest kontynuacją Ściganego 🙂

Odpowiedz
Bernadetta 6 listopada 2019 - 20:00

Pani Kasiu, od tego lata zaczęłam w bibliotece wypożyczać książki Pani autorstwa 🤗 jestem niezmiernie szczęśliwa i wdzięczna Paniom
z biblioteki, ponieważ trafiły w sedno. Nie wyobrażam sobie dnia, by nie czytać Pani książki, są takie wzruszające, pełne emocji, aż chce się więcej i więcej…🤭 Już sama nie wiem w jak szybkim tempie je czytam, ale one tak wciągają w “inny świat” – a zarazem ten,
w którym my żyjemy. Bo bohaterowie mają podobne historie, co my☺️
Uwielbiam czytać Pani książki i gratuluję 🌹, mogę tylko czekać na kolejne nowości 🌹.

Odpowiedz
KASIA MICHALAK 4 grudnia 2019 - 03:41

Dziękuję za piękny wpisik. <3

Odpowiedz
Monika 18 listopada 2019 - 14:52

Pani Kasiu, rok 2019 jest dla mnie ROKIEM KATARZYNY MICHALAK. Mam wszystkie Pani książki. Pierwszą którą przeczytałam był Ogród Kamili i od tego się wszystko zaczęło. Ja Pani książki dosłownie połykam. Jedną kończę, następna już czeka w kolejce. Piękne chwile z książką w ręku. Uśmiech, zaduma, zazdrość, zaskoczenie ale i łzy, codziennie te emocje są ze mną dzięki Pani książkom. Jestem prawie na bieżąco, została mi do przeczytania tylko seria owocowa i nowości.
Dziękuję za te emocje i proszę o więcej i więcej.
Życzę Pani spokoju, cierpliwości i miłości.
Pozdrawiam z całego serca :)))

Odpowiedz
Kasia Michalak 5 grudnia 2019 - 13:16

Dziękuję, że jesteś!

Odpowiedz
Sylwia 25 listopada 2019 - 17:50

Droga Pani Kasiu.
Swoją przygodę z Pani cudownymi książkami zaczęłam ponad 5 lat temu, kiedy to usłyszałam diagnozę – rak piersi. W wieku 36 lat usłyszeć coś takiego to jakby grom z nieba strzelił. Chociaż oby i ich było jak najmniej, biorąc pod uwagę ostatnie zdarzenie z Giewontu. Mniejsze z tym. Diagnoza taka czy inna, ale jak to wszystko poukładać, a zwłaszcza w głowie. Mówią przecież, że w leczeniu liczy się nastawienie psychiczne i to w około 70%. Dwa dni trwało poukładanie w głowie i pomoc niezwykłej osoby, która uświadomiła, że inni mają gorzej. Już jej nie ma tu na ziemi, ale czuwa z aniołami w niebie. Wiele osób mnie wspierało, a w nich Ula, która podrzuciła mi Pani książkę – Ogród Kamili. Potem było Zacisze Gosi i Przystań Julii. I nie czułam bólu i strachu podczas choroby. To Pani książki były lekiem na całe zło. Czekając w kolejce na radioterapię byłam w innym świecie, w ogrodzie i domu. Widziałam wszystko oczami wyobraźni jakbym była obok bohaterek Pani książek, a nie w poczekalni szpitala w Olsztynie. W czasie choroby przewartościowałam swoje życie. Jednym z wielu postanowień było chęć kupienia Pani wszystkich książek. I wtedy ukazała się Pani kolekcja. I to marzenie zrealizowałam. Mam Pani wszystkie powieści i Sekretnik, które do tej pory się ukazały. Zaraziłam nimi wiele osób. Teraz nie nam problemu co kupić na gwiazdkę mamie, teściowej czy przyjaciółce. Kocham zatracić się w Pani powieściach, które nie tylko są lekarstwem na gorsze dni, czy problemy. Są radością, miłością, niespodzianką a przede wszystkim “Są i będą” ze mną zawsze. I choć mąż czasem krzywo patrzy, i mówi: “Znowu kupiłaś książkę, gdzie Ty to położysz? Ta Pani Michalak wie, że Ty wszystko kupujesz co Ona napisze?” Ja i tak nie przestanę. Dziękuję za to, że odważyła się Pani i chwyciła za pióro. Teraz inaczej patrzę na świat. Zaakceptowałam to, że i rak był w moim życiu potrzebny, bo dzięki niemu też coś zrozumiałam i dostrzegłam świat wokół i wzięłam do ręki Pani książkę. I tak idę przez życie nie tylko tu i teraz ale i oczami wyobraźni widzę świat napisany przez Panią. Dziękuję że Pani jest, tak po prostu.😊
I życzę Pani spełnienia najskrytszych marzeń i pragnień, zwłaszcza tych schowanych głęboko w sercu.💝
PS. Może jeszcze kiedyś spełni się inne moje marzenie i będę mogła z Panią …
Pozdrawiam cieplutko. Nie mam założonego Facebooka (mówią, że wtedy człowiek nie istnieje, a jednak udało się napisać do Pani 😊) więc piszę tutaj, lecz Pani strony zawsze przeglądam i książki czytam.

Odpowiedz
Kasia Michalak 5 grudnia 2019 - 13:15

Kochana, dziękuję <3 Za każde słowo! Wysyłam moc dobrych życzeń <3 <3 <3

Odpowiedz
Marzena 1 stycznia 2020 - 11:33

Z wielką przyjemnością czytam Pani książki są przepięknie pisane , bardzo wciągnęła mnie Trylogia Autorska jest częścią mojego własnego życia . Przeczytałam już większość książek są bardzo wciągające i dające do myślenia , czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg serii Mazurskiej , choć tak długo ale wiem , że warto . pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Violetta Proszowski 6 stycznia 2020 - 23:04

Szczesliwego Nowego Roku Pani Kasiu.
Sprezentowałam sobie na okres swiateczny Serie mazurska i przeczytalam 5 pierwszych ksiazek jednym tchem. “Usmiech Losu” skionczylam wczoraj wieczorem i znalazlam informacje ze powstala juz nastepna pozycja, w ktorej mozemy sie cieszyc towarzystwem bohaterow tej serii. Nie namyslajac sie wcale postanowilam dokupic “Najpiekniejszy Sen” i kontynuowac przygode z postaciami z Dworu Marcinki i z Sennej. Niestety czekala mnie przykra niespodzianka. Ani Empik ani Apple (I) Store nie mialy jeszcze tej pozycji.
Mieszkam poza granicami Polski i najwygodniejsza forma dla mnie sa e-book-i. Najlatwiej je nabyc i moge to zrobic o kazdej porze. Szybkie klik, klik i mam przed soba, zapraszajaca do czytania ksiazke . Tak bylo do wczoraj. Chcialabym zapytac czy planuje Pani udostepnic ten tytul takze w elektronicznej formie, a jesli tak to kiedy mozna sie jej spodziewac. Poczulam sie troche rozczarowana, gdy nie udalo mi sie znalezc “Najpiekniejszego Snu” wsrod tytulow Pani ksiazek.
Lubie czytac Pani ksiazki, sa wspaniala odskocznia od codziennej bieganiny i problemow.
Czekam z niecierpliwoscia na Najpiekniejszy Sen i nastepne Pani bestsellery.
Powodzenia
Violka

Odpowiedz
Kasia Michalak 9 stycznia 2020 - 13:37

Violka, bardzo mi miło, że tak chętnie czytasz. Faktycznie Najpiękniejszy sen za rok na gwiazdkę, ale w między czasie postaram się umilić oczekiwanie innymi książkami.

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Ebooki moich książek kupisz tutaj:

Sprawdź ->